sobota, 14 marca 2015

ROCZNICA ŚLUBU





 Przygotowując się do rocznicy ślubu, początkowo nie miałam pomysłu w jakim stroju wystąpić podczas tej uroczystość. Wybrałam się nawet do Łodzi, by wraz z koleżanką zrobić rekonesans po sklepach. Niestety nic oprócz torebki nie udało mi się kupić.
Wcześniej podobały mi się buciki- beżowe lakierki z kokardką- ale nie było mojego rozmiaru. Czas gonił, a ja nic nie miałam. Gdzieś z tyłu głowy ciągle miałam obraz tych bucików, że gdyby był mój rozmiar...
I wtedy pojawiła się myśl, a gdyby tak spróbować poszukać w internecie. Wystukałam nazwę firmy i momentalnie pojawiły się moje buciki. Zamówiłam i po trzech dniach( to był mój pierwszy zakup internetowy) byłam szczęśliwą posiadaczka beżowych lakierków! Potem już wszystko zaczęło mi się układać w całość. Beżowe buciki  pasowały do torebki, i parę miesięcy wcześniej kupionej  plisowanej, łososiowej spódnicy. Wystarczyło się tylko rozejrzeć za bluzką( szybko udało mi się kupić odpowiednią). Biżuterię i kwiatka do włosów wyjęłam z szuflady.
Nasza rocznica wypadała w miesiącu letnim, jednak był lekki chłód, więc zastanawiałam się co założyć żeby nie zmarznąć. Dosłownie przed samym wyjściem zaczęłam przeszukiwać szafę, i wyjęłam szal, który kupiłam  osiem lat temu, ale nigdy go nie założyłam(widocznie czekał na swój dzień). Szal nie tylko otulił mnie swoją miękkością, ale dopełnił pięknie całą stylizację.
I taka jest historia mojego stroju na rocznicę ślubu.






































sobota, 14 lutego 2015

środa, 28 stycznia 2015

MUZYKA




          W 2011 roku 20-tego marca pisałam na blogu o swojej ulubionej grupie muzycznej We Call It A Sound
W międzyczasie wydali drugą płytę zatytułowaną "Homes and Houses"
Utwór, który pragnę zaprezentować to"Houses and Homes". Szkoda, że Ci młodzi, bardzo utalentowani muzycy są niezauważeni, a może to tylko kwestia czasu?
Posłuchajmy.....




                                                                         



                                                                               

środa, 24 grudnia 2014

Wesołych Świąt

                                                                    






Skoro tak jak Herod wypełniamy swoje życie rzeczami, i tylko rzeczami; skoro uważamy się za tak nieważnych, że musimy wypełniać każdą chwilę życia działaniem; to czyż będziemy mieli kiedyś czas, by wyruszyć w długą, wolną wędrówkę przez pustynię, jak zrobili to magowie?
Albo posiedzieć i popatrzeć w gwiazdy, jak pasterze?
Albo rozważać nadejście Dziecięcia, jak robiła to Maryja?
Dla każdego z nas jest pustynia do przebycia. Gwiazda do odkrycia. Oraz wewnętrzne życie czekające na zrodzenie.

                                                                                                           autor nieznany


Pogodnych Świąt życzy Ola.








sobota, 29 listopada 2014

Lawenda



 Lawendowo mi!


Zasiałam lawendę przed domem.









Gdy zakwitła ścięłam ją i zasuszyłam.






Powiązałam w pęczki i stała się  prezentem dla bliskich i znajomych, oraz uroczą dekoracją.
















Ciekawym doświadczeniem było zrobienie wody lawendowej:


_ 6łyżek kwiatów lawendowych zalać 1/2 litra alkoholu.
_ Pozostawić w kuchni na 10 dni, od czasu do czasu wstrząsając słoik.
_Następnie przecedzić i wlać do karafki.
_ Do 2 szklanek wody dodać 6 łyżek koncentratu lawendowego.
_Uzyskaną wodą lawendową można spryskać wnętrze szaf, szuflad.
_Można odświeżyć pomieszczenie(lawenda ma właściwości bakteriobójcze).
_Ja używam również do prasowania.