niedziela, 6 listopada 2016

NORWEGIA



Tego roku latem byliśmy w Norwegii. Przywitała nas pochmurną aurą, dlatego fotki są
trochę nostalgiczne. Norwegia znana jest przede wszystkim z fiordów, ale nie tylko. Urokliwe miasteczko Bergen - nazywane jest wrotami do krainy fiordów. Dwa najbardziej znane to: najgłębszy Sognefjord, i najbardziej widowiskowy Geirangerfjord są wpisane na listę UNESCO! To co zrobiło na nas największe wrażenie to dzika nieskażona przyroda, okazałe wodospady oraz lodowce. Do ciekawych przeżyć można zaliczyć przejazd  kolejką Flamsbana wśród najbardziej stromych tras, z widokami zapierającymi dech w piersiach!
Ale zobaczmy...


Urocze miasteczko Fredrigstad











 


 











 





 














                                           Park Gustava Vigelanda i jego słynne rzeźby





























W Muzeum Łodzi Wikimgów












Muzeum Statku Polarnego Fram którym -Roald Amundsen jako pierwszy człowiek dotarł na biegun południowy






















Oslo - gmach parlamentu, gdzie wręczane są nagrody Nobla











 






























Maihaugen - skansen Norwegii




 


 






















C.d.n.

niedziela, 23 października 2016

OGRODOWY KĄCIK

                                                                


Kąciki mają to do siebie, że lubią być zagracane! Zarówno w domu, jak i w ogrodzie. Położymy na chwilę jedną rzecz, po jakimś czasie drugą i tak leci... nie wiadomo kiedy robi się bałagan. Tak było z naszym kącikiem ogrodowym. Tego lata postanowiłam o niego zawalczyć! Tym bardziej, że patrząc z ogrodu zimowego miałam cały czas przed oczami ten nieporządek. Najpierw  oświeciło mnie, żeby emaliowany numer domu (rok temu kupiony na starociach w Berlinie, i niepasujący nigdzie w domu ) przybić nad niebieskimi drzwiami w ogrodzie - i to był strzał w dziesiątkę! Stwierdziłam, że zakupione parę lat temu u Pana O. wizytówki też będą tam pasować! Potem pomalowałam na biało drzwi do schowanka, i tam też pasowała stara blaszka. Czasami kupuję na starociach przedmioty, które przyciągają moją uwagę i po przyjściu do domu okazuje się, że nie mam pomysłu gdzie je umieścić, i leżą sobie w piwnicy nawet kilka lat, a potem bum... i znajdują sobie idealne miejsce! tak było i tym razem!!!


 
Przed metamorfozą
 







Po metamorfozie 









 































 

wtorek, 9 sierpnia 2016

DYPLOM




                         Dawno mnie nie było na blogu, chociaż dużo się wydarzyło przez ten czas!
                         Spieszę nadrabiać zaległości.
                         W czerwcu byliśmy na obronie pracy dyplomowej syna z grafiki.
                         Prace zostały wykonane metodą sitodruku.
                          Zarówno obrona, jak i obrazy zostały ocenione na 5!.                                                           



      




























 


                    Potem oczywiścię było biesiadowanie w kawiarence Weranda