niedziela, 14 czerwca 2015

STYLIZACJA



 Kolory pastelowe pasują zarówno najmłodszym, nastolatkom, i osobom dojrzałym. Tym ostatnim wręcz odejmują lat. Dlatego kiedy zobaczyłam w sklepie spodnie w kolorze miętowym, pasujące krojem do mojej sylwetki, nie wahałam się i dokonałam zakupu. Po przyjściu do domu, przejrzałam garderobę, zestawiając ze sobą rzeczy i tak powstała letnia stylizacja do pracy lub na spotkanie z koleżanką przy kawie.








 

             Całość uzupełnię maleńkimi kolczykami w kolorze żółtym i błyszczącą bransoletką




niedziela, 7 czerwca 2015

GRAFIKA




Podobnie jak w ubiegłym roku syn zaprosił nas na wystawę swoich prac graficznych będącą podsumowaniem kolejnego roku studiów.

























                   Projekt okładki do książki "Sklepy cynamonowe" Brunona Schulza



Z pracowni rzeźby



Po wystawie poszliśmy świętować do klimatycznej restauracyjki  ZIELONA WERANDA, ale o tym, już na blogu kulinarnym.



sobota, 30 maja 2015

SZALIK




Robótki na drutach i szydełku bardzo mnie uspokajają, wręcz działają terapeutycznie. Szkoda tylko, że mało na nie poświęcam czasu. Tej zimy udało mi się wydziergać szalik z myślą o candy na moim blogu. Tak, że w krótkim czasie spodziewajcie się -tego oto prezentu...



















 





niedziela, 22 marca 2015

NOWY BLOG





Wszystkich, którzy tutaj zaglądają zapraszam na mojego nowo utworzonego bloga kulinarnego:

 cucinadiola.blogspot.com









sobota, 14 marca 2015

ROCZNICA ŚLUBU





 Przygotowując się do rocznicy ślubu, początkowo nie miałam pomysłu w jakim stroju wystąpić podczas tej uroczystość. Wybrałam się nawet do Łodzi, by wraz z koleżanką zrobić rekonesans po sklepach. Niestety nic oprócz torebki nie udało mi się kupić.
Wcześniej podobały mi się buciki- beżowe lakierki z kokardką- ale nie było mojego rozmiaru. Czas gonił, a ja nic nie miałam. Gdzieś z tyłu głowy ciągle miałam obraz tych bucików, że gdyby był mój rozmiar...
I wtedy pojawiła się myśl, a gdyby tak spróbować poszukać w internecie. Wystukałam nazwę firmy i momentalnie pojawiły się moje buciki. Zamówiłam i po trzech dniach( to był mój pierwszy zakup internetowy) byłam szczęśliwą posiadaczka beżowych lakierków! Potem już wszystko zaczęło mi się układać w całość. Beżowe buciki  pasowały do torebki, i parę miesięcy wcześniej kupionej  plisowanej, łososiowej spódnicy. Wystarczyło się tylko rozejrzeć za bluzką( szybko udało mi się kupić odpowiednią). Biżuterię i kwiatka do włosów wyjęłam z szuflady.
Nasza rocznica wypadała w miesiącu letnim, jednak był lekki chłód, więc zastanawiałam się co założyć żeby nie zmarznąć. Dosłownie przed samym wyjściem zaczęłam przeszukiwać szafę, i wyjęłam szal, który kupiłam  osiem lat temu, ale nigdy go nie założyłam(widocznie czekał na swój dzień). Szal nie tylko otulił mnie swoją miękkością, ale dopełnił pięknie całą stylizację.
I taka jest historia mojego stroju na rocznicę ślubu.