piątek, 8 kwietnia 2011

RYBA

W piątek,  jak w tradycyjnej polskiej rodzinie jemy na obiad rybę. Wszystkim smakuje szczególnie łosoś, więc szukam ciekawych przepisów na to danie. Ostatnio moją uwagę zwrócił jeden ze względu na składniki!
                                                                         Podaję przepis:

                                     
                                               Pieczony łosoś z porami i szpinakiem


składniki:
-filet z łososia np. na 4 osoby
-2 pory, umyte i pokrojone w plasterki
-50 dag młodego szpinaku lub mrożonego
-1 łyżka utartego świeżego imbiru
-2 ząbki posiekanego czosnku
-1 łyżka oliwy z oliwek
-sok z połowy cytryny


-piekarnik rozgrzać do 200 st. C
-obgotować pory przez 5 min. w gorącej wodzie
-na dnie foremki ułożyć szpinak
-na nim zblanszowane pory
-na wierzchu filet z łososia
-oliwę, czosnek i imbir wymieszać
-posmarować tą mieszaniną łososia
-skropić sokiem z cytryny
-piec przez 10 min.



                                                                     Smacznego!








sobota, 2 kwietnia 2011

SZAFKI

Lubię małe szafki, są takie "poręczne" jakby powiedział mój syn. Zamknięte,
skrywają w sobie jakąś tajemnice...... .Przeszklone mogą służyć zarówno do przechowywania praktycznych rzeczy, jak i dekoracyjnych.Półeczki ozdobione koronką przyciągają uwagę i wzbudzają  podziw.W  pierwszej szafeczce, którą kupiłam na starociach,trzymano kiedyś lekarstwa. Była to tak zwana "Apteczka". Zaplanowałam powiesić ją w kuchni na ścianie, ale okazało się, że zupełnie tam nie pasuje. Postawiona w chwilowym  rozczarowaniu na blacie kuchennym, stoi tam do dziś. Trzymam w niej przyprawy.




Tę szafkę kupiłam u pana handlującego starociami za 15 złotych. Leżała na podłodze zupełnie "sponiewierana", ale ja dostrzegłam w niej potencjał! Po odrestaurowaniu przez długie lata była ozdoba mojej łazienki.
 


W innej ciekawej szafce znajdowały kiedyś
miejsce materiały fryzjerskie.
Gdy ją zakupiłam, była bardzo zniszczona i brzydko pachniała wilgocią. Po odnowieniu wygląda rewelacyjnie!

  Szafka w pokoju syna, który też powoli przekonuje się do starych mebli.

Szafka łazienkowa współczesna.


Moją najnowszą zdobyczą jest skandynawska szafeczka, przywieziona z Laponii. Dostrzegłam ją,
   przez okno wystawowe.  Spacerując po Rovaniemi,
zauważyłam maleńki sklepik z antykami. Sklep zawierał tyle ciekawych przedmiotów,które odciągnęły moją uwagę od szafki na tyle, że zarezerwowałam ją do następnego dnia. Niestety był to dzień wyjazdowy i nie zdążyłam tam wrócić. Ciągle jednak o niej myślałam, i mój mąż  wpadł na pomysł: "telefon do przyjaciela", który mieszka w Helsinkach. Wszystko potoczyło się tak, że pod koniec lutego była już w naszym domu. znalazła swoje miejsce w małej łazience. Zaaranżowałam ją  i prezentuję!

 

niedziela, 27 marca 2011

Dom

Czym jest dla mnie dom wyraziłam w kartce urodzinowej dla syna, którą wykonałam sama w w postaci collage.


DOM to jest:
                                                              -mama
                                                                                  -tata
            -rodzeństwo
     -miłość
          -szacunek
                       -radosne powitanie
            -przytulność
                                 -zapach pieczonego ciasta
                                      -wspólne siedzenie przy stole
                        -zapalona świeczka
                               -celebrowanie posiłków
          -modlitwa
                      -szczera rozmowa
                      -plany wakacyjne
           -sprzątanie
                 -smaczna zupa
                                                     -niecierpliwe czekanie na domowników
                     -ubieranie choinki
                        -wyjście do ogrodu
                                        -pochylenie się nad kwiatkiem
                                                 -dawanie przemyślanych prezentów
                                     -wspieranie się w potrzebie
                    -wygodne łóżko
                               -ulubione książki i płyty
                                 -ostoja i bezpieczeństwo
                               -pocałunek i przytulenie
                                            -wspólne wyjścia i miłe powroty



Inna kartka urodzinowa wykonana przeze mnie.



niedziela, 20 marca 2011

Muzyka



Od dłuższego czasu słucham muzyki polskiego zespołu We Call It a Sound.
Założyli go młodzi, utalentowani chłopcy z Wolsztyna.
Płyta "Animated" zawiera spokojne, refleksyjne, aczkolwiek energetyczne utwory.
Szczególnie podoba mi się piosenka Beach House, którą  pragnę się z Wami podzielić na blogu.




sobota, 12 marca 2011

Przywiezione z kraju Świętego Mikołaja

Z każdej podróży przywożę dzwoneczki (mam już dość pokażną kolekcję), przedmioty,ktorymi mogę udekorować dom, magnesy na lodówkę i ubrania.Podczas pobytu w Laponii mieszkałam w małym, uroczym miasteczku Rovaniemi - z kilkoma uliczkami pełnymi sklepów.Miejsce to ożywia się szczególnie podczas Świat Bożego Narodzenia, wtedy przyjeżdżają tutaj turyści z całego świata. Witryny sklepowe zachęcaja by wejść do środka i kupić co nieco.Szczególnie piękne są rzeczy regionalne.Kilka z nich chciałabym  zaprezentować.








wtorek, 1 marca 2011

Zorza Polarna


Do Laponii przyjeżdża wielu turystów, m.in. w celu zobaczenia Zorzy Polarnej.
Dwa dni przed moim wyjazdem do tego kraju, obejrzałam  film, w którym pewna starsza Angielka realizowała swoje dziecięce marzenie o ujrzeniu Polarnej Zorzy.
Przez kilka dni pogoda krzyżowała jej plany.

Aby zobaczyć to zjawisko, niebo musi być bezchmurne i pogodne. Słońce emituje elektrony i protony.które po zderzeniu się z magnetosferą ukazują się w postaci kolorowego światła tworząc niewyobrażalnie piękne zjawisko.
Dzień przed wyjazdem Jej marzenie spełniło się.
- "Teraz już mogę umierać" - powiedziała filmowa bohaterka,
 a  ja, oglądając ten  spektakl na niebie, miałam dreszcze.

Podczas mojego pobytu w Laponii, bardzo liczyłam, że zobaczę to fenomenalne  zjawisko, niestety niebo było zachmurzone i padał śnieg.

Myślę, że wrócę tam kiedyś, by zobaczyć Zorze na własne oczy......






Lapland c.d.



                                             
Skuterem po zamarzniętej rzece

 
Ogrzewaliśmy się przy palenisku.